I tylko pamięć została
Po tej katyńskiej nocy...
Pamięć nie dała się zgładzić,
Nie chciała ulec przemocy.

Marian Hemar

 

 

Po wojnie

źródło: zdjęcie udostępnione przez organizatora

     O zbrodni katyńskiej świat dowiedział się 13 kwietnia 1943r. z komunikatu niemieckiego. W okupacyjnej prasie zaczęto sukcesywnie publikować listy z nazwiskami ponad 4000 ekshumowanych ofiar. Zamordowani byli wcześniej więzieni w obozie w Kozielsku, skąd przychodziły od nich listy.


     W dalszym ciągu nie był znany los kilkunastu tysięcy nie tylko polskich oficerów, ale również cywilów, profesorów, lekarzy, prawników, duchownych czy wysokich urzędników państwowych, którzy po napaści Związku Radzieckiego dostali się do niewoli lub zostali aresztowani przez NKWD. Rodziny tych osób nadal żyły nadzieją, że ich bliskich nie spotkał ten sam los.


„Tata(…)został żołnierzem września. Od żołnierza, który przebywał z tatą w 1939 roku otrzymaliśmy kartkę tej treści: „Kochana żono i wy moje sieroty! Jestem w niewoli w Rosji, przyrzekli nas zwolnić 10 października 1939 r. Kochający Was mąż i ojciec" Ciągle czekaliśmy na tatę, wylaliśmy wiele łez. Skończyła się wojna(…).Tata nie powrócił, potem dowiedzieliśmy się, że zginął zamordowany w Twerze i szczątki Jego leżą w Miednoje obok sześciu tysięcy innych zamordowanych policjantów.”
Krystyna Płaskocińska córka jeńca Stanisława Jałowskiego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


     
Koniec wojny nie oznaczał wcale ujawnienia prawdy. Komunistyczna propaganda wmawiała Polakom, że zbrodni dokonali Niemcy. Dodatkowo, komunistyczne władze PRL szykanowały rodziny katyńskie, uniemożliwiając jakiekolwiek działania zmierzające ku ujawnieniu prawdy. Wdowy pozbawiano środków do życia, wyrzucając je z pracy, dzieciom uniemożliwiano podjęcie studiów, synów wcielano do karnych jednostek wojskowych i kierowano do pracy w kopalniach.
    Przełom nastąpił dopiero pod koniec lat 80., gdy komunizm dążył do upadku. Zaczęto głośno mówić o zbrodni katyńskiej, rodziny ofiar zaczęły się ze sobą kontaktować, wymieniać doświadczenia, zawiązywać komitety dla upamiętnienia ofiar, aż wreszcie rejestrować pierwsze stowarzyszenia „Rodzina Katyńska”


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

     Rosjanie pierwszy raz oficjalnie przyznali się do popełnienia zbrodni 13 kwietnia 1990 roku, ujawnili rozkaz Biura Politycznego WKP i znaczącą część list ofiar oraz miejsca mordu jeńców Starobielska i Ostaszkowa.

    Obecnie, Rodziny Katyńskie działają na terenie całej Polski, utrzymując między sobą kontakty, wymieniając się informacjami, które mogą służyć do ujawnienia całej prawdy o zbrodni katyńskiej.